Nawet w najbardziej ograniczonej przestrzeni często znajdziesz miejsce na wąziutką, niskonapięciową lampę świecącą w górę i w dół, która zaakcentuje okno. Blisko narożników możesz też zainstalować prostopadłościenne tynkowane kinkiety świecące w ten sam sposób i pomalować je na kolor harmonizujący z kolorem ścian, dzięki czemu będą mniej widoczne. Wysokie dusze schodów to miejsca, w których można zawiesić ozdobną lampę. Jeśli chcesz, by oświetlała wszystkie podesty, musisz pomyśleć o dużym modelu lub oprawie, która będzie emitowała światło całą swą powierzchnią. Nie próbuj wbudowywać opraw w pochyły sufit czy spód biegu schodów. Zwykle nie można zamontować ich dostatecznie głęboko, będą też prawdopodobnie oślepiały, kiedy będziesz wchodził lub schodził po schodach.

Kiedy wybrałeś już typy źródeł światła i miejsca ich zainstalowania, starannie przemyśl, gdzie umieścisz sterowniki, by za pomocą oświetlenia móc efektywnie łączyć ze sobą różne przestrzenie. Jest to zadanie niełatwe, ponieważ istnieje wiele wariantów wykorzystania tych przestrzeni. Warto poświęcić więcej czasu, by zbadać, jak będziesz poruszał się po wnętrzu. Musisz upewnić się, czy będziesz w stanie uczynić dwie rzeczy. Po pierwsze, czy stojąc u podnóża schodów, gotowy wejść na górę, możesz wyłączyć całe oświetlenie holu czy przedpokoju, a włączyć światła na schodach i pierwszym podeście. Po drugie, czy opuszczając jakiś pokój i wchodząc na podest, będziesz mógł swobodnie dosięgnąć do wyłącznika i zapalić światła, by widzieć, dokąd idziesz. Kiedy rozwiążesz ten problem, łatwiej będzie logicznie rozmieścić wszystkie wyłączniki i ograniczyć ich liczbę do minimum. Nie ma właściwej lub niewłaściwej metody rozmieszczania sterowników w pobliżu schodów, ale jeśli chodzi o ten aspekt twojego planu oświetlenia, warto zasięgnąć rady profesjonalisty.